Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

Jestem władcą losu

Obraz
Czemu Ameba jest zjebana, przebija Biblię i ludzkość, bo zawsze zna dzień i godzinę (wyczucie czasu zawsze na propsie), a jej instynkt i styl życia przyprawiają nie jednego człeka (w sumie bardziej ją samą...) o kosmicznego majndfaka i fejspalma do Madrytu? - Na pytanie jak tam/jak żyjesz/co słychać i inne chuja znaczące zagadywawczo-wyjebawcze pytania w celu zagajenia gadki albo i nie, bo-w-sumie-mało-mnie-obchodzi-co-odpowiesz-ja-tylko-trenuję-bycie-miłym-i-uprzejmym-dla-odmiany, ludziska odpowiadają Amebie:  a) właśnie umarł mi X (chwilę zajmuje przypomnienie, iż X był drugą połówką jabłka, tą połową duszy spadającą z nieba i roztrzaskującą się o ziemię, której poszukiwanie jest sensem ludzkiej egzystencji i spełnienia do momentu aż dostaniesz czekoladki z E coś tam, na które jesteś uczulony/a, a kochane jabłuszko wiedziało się o tym, zanim poznało Twoje imię. Ewentualnie jabłuszko okazało się ananasem. Albo łaknącym zgniecenia robaczkiem skaczącym, gdzie inne jabłuszka ł...