Znów
Nie mam pracy, nie mam studiów, nie mam chłopa. Znów. Co do tego ostatniego, to jak mi napisano "to dobrze, że nie mam, bo chłop jest dla bab, a ja powinnam sobie poszukać mężczyzny". Rada dla mnie perfecto, owszem, poczułam się lepiej. Znowu upatrzyłam sobie chłopa, HE HE, nie wiem czy mężczyzny, który najwidoczniej mam mnie w dupie, a ja do niego pisuję po pijaku, na co otrzymuję zwykle odpowiedzi równie pijackie, tyle że w liczbie małej, także najpierw źrenice zmieniają się w serduszka, które następnie się łamią i zostawiają, niczym kocią, kreseczkę. Nie jestem przyzwyczajona do takiego tesktowego menu, w sensie takiego skąpego. A na żywca? (...na którego powinnam go zaciągnąć, a przynajmniej spróbować... kolejna złota perfecto rada, od tej samej osoby z resztą...). Raz potrafi być jak kociak, tak, Kociak to dobre pseudo, HE HE, pseudochłop pseudoobiekt pseudozauroczenia, rozbudzając w Amebie macierzyńskie uczucia, których tak pragnie, sprawiając, iż czuje się ten jeden ...