Metal Cieczy
"Duży facet wbiega do gabinetu, którego obraz obserwuje przez szparki ciasnego miejsca pachnącego domem, a domem nie było. Nagle w pomieszczeniu robi się ciasno, roi się od homo sapiens sapiens. I tego Obcego. Nic nie przeczytam, ale to pismo synestezyjnie czuję. Nosem, setka milionów z kawałkiem komórek węchowych zobowiązuje. Pismo emocji. I jeszcze czegoś, nie podoba mi się to coś. Paniczne napięcie zasiliłoby miasteczkową elektrownię. Iskry wiszą w powietrzu, niewidzialny strumień elektronów. Facet kładzie obcego na stole, za nim wbiega facetka - główne źródło panicznego napięcia. Mokre policzki masochistycznie szczypią prądem, napędzając indywidualną pompę do nienaturalnych prędkości. Pozostali postanowili wyciągnąć wtyczkę i wypraszają facetkę. Faceta też. Teraz zaczyna się akcja. Medycy poruszają się energicznie i żwawo, stetoskopy wędrują z rąk do rąk, igły tańczą w powietrzu, wyjątkowo nie z nitką, ale ze strzykawkami. Wprasza się głowica od usg. - Trzeba go na...